Od tego wszystko się zaczęło… Moje ulubione książki dotykowe

W dzisiejszych czasach można kupić wszystko. Półki w księgarniach aż uginają się od książek. Jak jednak w tym gąszczu wybrać dobrą książkę dla małego dziecka i to w dodatku pierwszą książkę po angielsku?

Jeszcze zanim mój synek pojawił się na świecie miałam na swojej półce kilka książek sensorycznych z tej serii. I byłam nimi zachwycona. Urzekła mnie z jednej strony prostota tekstu, a jednocześnie różnorodność tytułów i wstawek dotykowych. Nie mogłam się doczekać aż Krzyś podrośnie i będziemy razem mogli czytać i dotykać książki z serii „That’s not my…” od Usborne, o której będzie mowa w tym wpisie.

Seria „That’s not my…” w tym roku świętuje swoje 20 urodziny i według mnie jest to prawdziwy must-have każdego rodzica małego dziecka. Dlaczego? Jest wiele powodów, a oto najważniejsze z nich.

TRWAŁOŚĆ

Książki mają bardzo grube strony, co znacząco zmniejsza ryzyko, że dziecko książkę podrze lub zniszczy w inny sposób. Mój syn nie należy do flegmatycznych dzieci (wręcz przeciwnie — jest dzieckiem dość żywiołowym), książek używam też na warsztatach i w przedszkolu, w którym pracuję i po kilku latach nie zauważyłam na nich prawie żadnych śladów użytkowania. Nadal wyglądają jak nowe. Dzięki temu, kiedy Wasze dzieci podrosną, bez problemu dacie je komuś w prezencie lub będziecie mogli odsprzedać je innym osobom.

RÓŻNORODNOŚĆ

W serii jest obecnie ponad 50 tytułów — każdy wybierze coś dla siebie. Idzie jesień? Co powiecie na jeża, wiewiórkę czy borsuka? Wiosna? Może pracowita pszczółka? Lato? To może flaming? Zima? Proszę bardzo. Możecie wybrać spośród bałwanka, aniołka czy elfa. Szukacie prezentu dla fana/fanki jednorożców? Jest w ofercie. Albo dla fana/fanki pojazdów? To może traktor? Naprawdę jest z czego wybierać.

DOZNANIA SENSORYCZNE

Na każdej ze stron książki natkniecie się na elementy dotykowe. Możecie pogłaskać puszystego kotka, dotknąć chropowatych kopyt konia czy miękkiej grzywy jednorożca. I to jest to, co wszystkie Tygryski lubią najbardziej. Pamiętam jak mój synek na początku nieporadnie szukał tych wstawek dotykowych, a potem już automatycznie wiedział, gdzie kierować swój wzrok i palce. Kiedy jestem na kiermaszu, te książki wzbudzają uśmiech na twarzach zarówno 2 latków, jak i 8-9 latków oraz ich rodziców.

PROSTOTA

Książki z tej serii cechuje bardzo prosty i powtarzalny tekst. Opiera się on w zasadzie na tytułowym zdaniu i brzmi mniej więcej tak: „To nie jest mój piesek, jego brzuszek jest zbyt kudłaty/jego nosek jest zbyt chropowaty…” i tak dalej aż wreszcie na ostatniej stronie dowiadujemy się, że „To jest mój piesek, jego uszka są takie mięciutkie.”

WIELOZADANIOWOŚĆ

Na początku Waszej przygody z angielskim książki będziecie po prostu dotykać. Później, jak dziecko trochę podrośnie, możecie szukać małej białej myszki, która ukryła się na każdej stronie. A na końcu możecie wykorzystać książkę do nauki czytania — tekst jest bardzo prosty, więc na początek przygody z czytaniem będzie to idealna pozycja. Uwierzcie mi — ciężko będzie Wam się rozstać z Waszymi egzemplarzami — są takie urocze 🙂

Jeśli chcielibyście poznać więcej pozycji z serii „That’s not my” to zapraszam Was do obejrzenia mojego filmiku na YouTube

Książki możecie zakupić poprzez mój książkowy fanpage lub mailowo. Poniżej przedstawiam Wam zdjęcia mojej prywatnej kolekcji, która cały czas się powiększa.

A to moja prywatna kolekcja, która cały czas się powiększa. No cóż, jakby to ująć — niektórzy kolekcjonują znaczki, inni figurki, a ja książki 🙂

Zapisz się na mój książkowy newsletter i odbierz
kupon na darmową dostawę kurierem.

Każdy z nas jest inny, dlatego nie chciałabym zaśmiecać Twojej skrzynki mailowej informacjami, na które nie masz ochoty.

Zaznacz proszę, jakie tematy Cię interesują.

Pozostańmy w kontakcie!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o